Zima na całego. Wszędzie śnieg, mróz w nos szczypie aż sie nie chece z domu wychodzić. Ale przemogłam się wstałam o 7 (rano!!!)-czasem sama siebie nie poznaje :D i poszłam z tatą na polowanie zbiorowe. Tylko że moją bronią jest aparat. Oto kilka zdjęć które wybrałam. Mam nadzieje że się Tatuś nie obrazi że wstawiłam go na swojego bloga. ;]
Arisia-troszeczke sie opluła xD
Ta mała czarna plamka to bazant, na większym zdjęciu lepiej widać-a tu portal zmniejsza i pogorsza jakość, ale jeszcze troche i sie przejniose na inny portal.
Oszroniona trawa
Tatuś w czapie z lisa. ;)
Łanie w biegu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz