środa, 13 stycznia 2010

Zima...

Zima na całego. Wszędzie śnieg, mróz w nos szczypie aż sie nie chece z domu wychodzić. Ale przemogłam się wstałam o 7 (rano!!!)-czasem sama siebie nie poznaje :D i poszłam z tatą na polowanie zbiorowe. Tylko że moją bronią jest aparat. Oto kilka zdjęć które wybrałam. Mam nadzieje że się Tatuś nie obrazi że wstawiłam go na swojego bloga. ;]




Arisia-troszeczke sie opluła xD






Ta mała czarna plamka to bazant, na większym zdjęciu lepiej widać-a tu portal zmniejsza i pogorsza jakość, ale jeszcze troche i sie przejniose na inny portal.
























Oszroniona trawa










Tatuś w czapie z lisa. ;)







Łanie w biegu